zima w Krzemieniewie







Dziennik Ustaw
Monitor Polski

Teraz jest: 06:04:38
Prognoza METEO
Dziś jest Czwartek 23 lutego 2012, Imieniny Damiana, Romana, Romany

Nr konta Urzędu
Gminy Krzemieniewo
ul. Dworcowa 34
64-120 Krzemieniewo

10 1060 0076 0000
4023 6004 5150

Zdjęcia lotnicze gminy

Wizyta przyjaciół
Tego spotkania nie można nazwać inaczej. Przyjazd Holendrów z gminy Gaasterlan-Sleat był naprawdę wizytą przyjaciół. Goście czuli się u nas wspaniale, zwiedzali placówki i zabytki, odpoczywali, poznawali mieszkańców. Na pytanie, co podobało im się najbardziej, zgodnie odpowiadali, że wszystko.

kliknij w zdjęcie
aby zobaczyć galerię

Tym razem do naszej gminy przyjechali radni i burmistrz Gaasterlan-Sleat, pracownicy ich Urzędu, a także członkowie Stowarzyszenia "Platforma", która od początku organizowała wzajemne kontakty. Radni odwiedzili nas po raz trzeci. Pierwszy raz byli w 1993 roku, drugi w 2003 roku, no i teraz, w kolejnej kadencji samorządu. W przyszłym roku zarówno w naszym kraju, jak i w Holandii odbędą się wybory do rad gmin, a zatem następne spotkania zorganizują już samorządy w nowych składach.
Jedną z decyzji, jakie podjęli wójt gminy Andrzej Pietrula i burmistrz Gaasterlan-Sleat Willem Hoornstra jest ta, że radni odwiedzać się będą raz w kadencji.
Mieszkańcy naszej gminy wiedzą, że współpraca z przyjaciółmi z Gaasterlan-Sleat trwa od 1991 roku. Wkrótce obchodzić będziemy dwudziestolecie kontaktów i to zarówno tych oficjalnych, jak i prywatnych, przyjacielskich. W grupie gości, która teraz odwiedziła Krzemieniewo były trzy osoby zaprzyjaźnione z nami od początku. To Joop Meinsma, Jelle Wagenaar i Wiebren Akkerman. Wszyscy ci panowie byli radnymi, a J.Meinsma jest radnym przez całe osiemnaście lat. W naszej gminie był kilkakrotnie. Dlatego właśnie jego poprosiliśmy o odpowiedź na pytanie, jakie zmiany widzi u nas, co go zaskakuje, a co dziwi?
- Zawsze, kiedy przyjeżdżam do gminy Krzemieniewo, jest ona inna - powiedział. - Kiedy byłem tu trzy lata temu, podziwiałem salę w Pawłowicach, ścieżki rowerowe, rondo i wiele innych inwestycji. Teraz zobaczyłem kolejne dwie sale, boisko, Izbę Regionalną, wigwam. Aż nie chce się wierzyć, że w tak krótkim czasie tyle nowych obiektów powstało w waszej gminie.
- A ludzie? Ma Pan tu wielu przyjaciół?
- I to jest najpiękniejsze. Przed laty wydawało nam się, że naszym zadaniem jest głównie pomagać, wyjaśniać europejskie zawiłości, pokazywać inny sposób na gospodarkę. Wtedy nie zawsze potrafiliśmy nawzajem się otworzyć, poczuć partnerami. Dziś Polacy są z nami w jednej rodzinie, jesteśmy tak samo swobodni, pewni siebie, tyle samo potrafimy. Jak tu przyjeżdżam, zawsze coś podpatrzę, czegoś się nauczę. Niektórych z waszych osiągnięć nawet zazdroszczę. Ale taka jest właśnie przyjaźń, dajemy i dostajemy.
Kilka osób z tegorocznej delegacji było w naszej gminie po raz pierwszy. Osiem z nich związanych jest z oświatą. Może dlatego tak bardzo zainteresowani byli szkołami, obiektami sportowymi, kulturą. Ale i ci, którzy przyjechali do nas po raz kolejny zachwycali się szpitalem w Górznie, pałacem w Pawłowicach, kościółkiem w Oporowie, a także lasem wokół jeziora, bo tam zorganizowano im przejażdżkę bryczkami. Pogoda dopisała, więc mogliśmy holenderskim gościom pokazać naprawdę dużo. Wielkim zaskoczeniem dla nich było niezwykłe spotkanie z przeszłością w Pawłowicach. W stodole Izby Regionalnej zobaczyli jak dawniej się darło pierze, prało na tarkach, przędło wełnę, plotło koszyki, robiło na drutach. No i jak się przy tym śpiewało. Starymi piosenkami przywitali bowiem gości członkowie Koła Miłośników. A potem Holendrzy zobaczyli bibliotekę, zbiory Izby, wysłuchali w pałacu koncertu Capelli Zamku Rydzyńskiego.
Jak zawsze w czasie wizyt oficjalnych, goście odwiedzili też Urząd Gminy i obejrzeli multimedialną pre- zentację. Wójt gminy wyjaśnił zasady naszej samorządności i pokazywał gminę na zdjęciach. Pięknie prezentowały się te z lotu ptaka i wszystkie pokazujące uroki krajobrazu oraz zabytki.
- Program wizyty był tak przygotowany, aby nasi holenderscy przyjaciele zobaczyli gminę współczesną, ale i tę związaną z tradycją i historią - wyjaśniał Andrzej Pietrula, wójt gminy. - Dlatego pokazaliśmy zarówno szkołę w Pawłowicach, nowe sale i boiska, ale także zabytkowy kościół i Izbę Regionalną. Na chwilę zawieźliśmy gości na organizowane przez OHZ Garzyn Dni Pola, a potem na degustację potraw regionalnych przygotowaną przez Koło Gospodyń Wiejskich z Górzna. Myślę, że takie połączenie współczesności i tradycji bardzo się naszym gościom spodobało.
A powiedzmy jeszcze, że Holendrów w Lesznie przyjął prezydent Tomasz Malepszy i że spotkali się oni z naszymi radnymi i sołtysami na pożegnalnym wieczorze.
Wizyta Holendrów w naszej gminie trwała od 3 do 6 września. Była przede wszystkim okazją do podtrzymania przyjacielskich więzi. Dlatego tak dużo było rozmów, wspomnień, upominków, które sobie nawzajem wręczano. Holendrzy zabrali od nas miód z krzemieniewskich pasiek i piękne serwetki wykonane przez panie z Pawłowic. A zostawili pyszny holenderski chleb, herbatę, nalewkę. W holu Urzędu Gminy stanęła też rzeźba łyżwiarki, która jest charakterystycznym elementem folkloru Holandii. Będzie przypominała, że mamy tam przyjaciół.
Ale w czasie wizyty ustalono też dalsze formy współpracy.
- Przede wszystkim chcemy, by nadal spotykała się polska i holenderska młodzież - powiedział nam Willem Hoornstra, burmistrz Gaasterlan - Sleat. - Ale uzgodniliśmy też wspólnie, że będziemy organizować wymianę grup zawodowych. Chcemy, by odwiedzały się mniejsze grupy osób, ale za to w ramach stażów, na przykład pracowników służby zdrowia, sportowców, rolników, działaczy kultury, pracowników socjalnych i tak dalej. W ten sposób będziemy się więcej od siebie uczyć i zyskiwać więcej doświadczeń.
Szczegółowy program kontaktów na najbliższe lata powstanie wkrótce. Warto jeszcze powiedzieć, że wizyta Holendrów finansowana była z funduszy europejskich. Urząd Gminy uzyskał na ten cel dotację bezpośrednio z Brukseli. A kilka dni temu do gminy dotarł artykuł, jaki ukazał się w lokalnej gazecie w Gaasterlan-Sleat. Relacjonowano w nim pobyt gości w Krzemieniewie. Holendrzy opisali wszystko co ich u nas zachwyciło i co chcieliby przenieść na własne podwórko.




ostatnie zmiany
2009-09-24 20:22:37 - DominikSieciński