|
Andrzej Siniecki od zawsze mieszka w Brylewie. Tu się urodził, tu w gospodarstwie pracował i tu założył rodzinę. Żonę też poznał w Brylewie, bo właśnie do tej wsi przyjechała z rodzicami jako młoda dziewczyna. Ślub wzięli kiedy pani Kazimiera miała 18 lat, a pan Andrzej 21. Zaraz po ślubie na krótko zamieszkali u rodziców pana młodego, ale wkrótce dostali swój pokój z kuchenką. Do bloku przeprowadzili się dopiero w 1969 roku. I do dziś w nim mieszkają. Teraz już na swoim, bo OHZ mieszkania sprzedawał.
Pan Andrzej rozpoczął pracę kiedy miał 15 lat. Najpierw był pomocnikiem traktorzysty, a potem już sam wsiadał na traktor i na kombajn. W ostatnich latach, gdy przestało dopisywać zdrowie pracował jako stróż. Przepracował 40 lat. I z OHZ poszedł na zasłużoną emeryturę.
A pani Kazimiera pracowała w ogrodzie, chodziła do zbioru pomidorów, chałupniczo robiła koszyki, a ostatnie 10 lat była zatrudniona w krzemieniewskiej piekarni. Po 20 latach pracy przeszła najpierw na rentę, a potem na emeryturę. Obydwoje mówią, że mieli pracowite życie.
Wychowali trójkę dzieci, córkę i dwóch synów. Wszyscy mają swoje rodziny, a jubilaci doczekali się dziewiątki wnucząt i jednego prawnuka. Bliscy mieszkają w Luboni, Krzemieniewie i Brylewie, więc z odwiedzinami nie ma problemów. W każdej chwili jubilaci mogą też liczyć na pomoc dzieci i wnuków. Nieraz cała gromada zbiera się w mieszkaniu dziadków w bloku.
Państwo Sinieccy już od 14 lat mieszkają sami. Latem pracują w ogródku, chodzą na spacery, odwiedzają dzieci. Zimą najczęściej oglądają telewizję no i krzątają się po domu. Póki co wszystko mogą robić sami, choć pani Kazimiera nie ma najlepszego zdrowia. Co miesiąc odwiedza lekarzy specjalistów i co miesiąc kupuje leki. Ale jubilaci nie narzekają. Cieszą się każdą chwilą i mówią, że jedynym ich marzeniem jest właśnie zdrowie. Lepsze już nie będzie, ale oby się nie pogarszało. Mają przecież dla kogo żyć.
Z okazji jubileuszu Państwo Sinieccy otrzymali, nadane przez Prezydenta RP medale Za długoletnie pożycie małżeńskie oraz życzenia od władz gminnych.
|