|
Seweryna i Henryk Sołtysiakowie z Oporówka ślub brali w kościele w Żytowiecku. To było 50 lat temu, w samego sylwestra. W grudniu obchodzą więc swój złoty jubileusz. A będzie z kim świętować, bo jubilaci doczekali się pięcioro dzieci, dwanaścioro wnucząt i dwójki prawnucząt. Na rodzinnym spotkaniu zbierze się, aż czterdzieści najbliższych osób. Wszyscy życzyć im będą co najmniej stu lat.
Pani Seweryna pochodzi z Łęki Wielkiej, a pan Henryk z Jerki. Poznali się na dożynkach w Hersztupowie. Wtedy pan Henryk miał już 30 lat i pracował w gospodarstwie rodziców. A pani Seweryna pracowała trochę w cegielni, trochę w PGR. Pobrali się po trzech miesiącach znajomości. Dziś z uśmiechem mówią, że nigdy nie żałowali tej decyzji. A nie mieli łatwego życia. Zaraz po ślubie zamieszkali w Łęce Wielkiej u rodziców panny młodej. Tam urodziła się dwójka ich dzieci. W 1965 roku przenieśli się do Oporówka. Najpierw mieszkali na skrzyżowaniu we wsi, potem obok podwórza gospodarstwa, a w końcu w nowym bloku. Tutaj są już 40 lat. W tym niewielkim mieszkaniu wychowali piątkę dzieci, a przez jakiś czas mieszkali też z córką, zięciem i wnukiem. Wszyscy wspominają te lata jako pogodne, choć przecież niełatwe. Pan Henryk pracował w oborze, a pani Seweryna dorywczo w PGR i u gospodarzy. Sami dorabiali się wszystkiego. Dzieciom dali zawody i pomagali pójść na swoje. Dziś cieszą się ich życiem. I choć mieszkają tylko we dwoje, codziennie mają kontakt z dziećmi. Sami też często do nich jadą. A na co dzień ciągle są aktywni. Lubią jeździć rowerami, uprawiać ogród, wyjeżdżać na wycieczki. W tym roku dzieci z okazji jubileuszu w prezencie wykupili rodzicom wczasy z rehabilitacją w Zakopanym. W przyszłym roku taki wyjazd dla dziadków zaplanowali wnukowie.
Z okazji jubileuszu Państwo Sołtysiakowie otrzymali, nadane przez Prezydenta RP, medale Za długoletnie pożycie małżeńskie oraz życzenia od władz gminnych.
|